Termy Chochołowskie – relaks wśród gór;-)

Z czym Wam kojarzą się góry? Oczywiście oprócz pięknych widoków i oscypków;-) mi kojarzą się jeszcze z termami. Uwielbiam chodzić po górach, gdy spędzamy urlop w górskich rejonach najchętniej cały dzień spędziłabym na szlaku. Tym razem była z nami nasza Laura i skoro dzielnie nam dotrzymywała towarzystwa podczas pieszych wycieczek, postanowiliśmy, że jej też się należy atrakcja, która przypadnie jej do gustu. Postanowiliśmy cały dzień spędzić na basenach, Laura uwielbia wodę więc była zachwycona.

Nasz traf padł na Termy Chochołowskie są stosunkowo nowe, ponieważ ich otwarcie odbyło się w 2015 roku. Wodę czerpią z regionalnego odwiertu wykonanego w latach 1989-1990, gdzie temperatura wody wynosi ok. 82°C i jest bogata w takie mikroskładniki jak np. magnez, sód czy wapń.

Bilet w zależności od sezonu i czasu, który chcemy tam spędzić różni się cenowo. We wrześniu cały dzień kosztuje 89 zł za osobę dorosłą i 59 zł za dziecko od 3 -13 lat. Nam udało się kupić w promocji bilety na grouponie więc zapłaciliśmy 80 zł za nas jeszcze dopłata za Laurę. Można także kupić wstęp do saunarium  nas akurat to nie interesowało;-)

Termy Chochołowskie to kompleks basenów. Na poziomie 0 mamy basen pływacki z nowatorską technologią POSEJDON, która ma za zadanie poprzez monitorowanie pływaków wychwycić osobę, która się topi i uruchomić alarm, basen ze stanowiskiem do masażu, kilka małych jacuzzi, jedno duże jacuzzi Laurze podobały się światełka dzięki, którym woda zmieniała kolor;-), brodzik oraz plac zabaw dla najmłodszych oraz basen zewnętrzny na balkonie, z którego roztacza się przepiękny widok.

Poziom -1 to basen zewnętrzny z barem, plac zabaw dla większych dzieci oraz strefa lecznicza z kąpielami siarczkowymi oraz kąpielami solankowymi.

Na terenie obiektu dostępnych jest kilka punktów gastronomicznych, my akurat zdecydowaliśmy się na Pizzerie Kluski&Placek z włoskimi daniami typu makarony czy pizza. Nie polecamy akurat tej restauracji, niby pizza na miejscu robiona ale smakuje jak kupiona i podgrzana, spaghetti, które uwielbia nasza Laura także mnie nie powaliło.

Wszelkie dodatkowo płatne usługi nabijane nam są na bransoletkę, później przy zdaniu opasek regulujemy nasze wydatki.

Termy Chochołowskie uznawane są za najlepsze termy tamtych rejonów. Nie sprawdziliśmy podczas pobytu żadnych innych ale myślę, że na pewno są w ścisłej trójce. Obsługa dba o czystość, widać dużo ratowników, którzy naprawdę obserwują to co się dzieje, chodzą wokół basenów a nie tylko siedzą. Mogę z czystym sumieniem polecić to miejsce. Po aktywnym wypoczynku dzień w termach jest obowiązkowy 😉

Dodaj komentarz