Dominikana – jak zorganizować podróż

Republika Dominikany leży na wyspie Haiti i zajmuje 2/3 powierzchni, dzieląc je z położonym po lewej stronie państwem Haiti. Jest to drugie co do wielkości państwo na Morzu Karaibskim. Język urzędowy to hiszpański, w hotelach i wielu skalpach porozumiewać się można po angielsku a nawet po francusku.

Przed podróżą należy pamiętać aby wyrobić paszport bez tego nie zostaniecie wpuszczeni na pokład samolotu. My mieliśmy dwa razy sprawdzany paszport w Polsce i trzy razy na lotnisku w Dominikanie plus czwarty raz strażnik wybiera do dodatkowej kontroli kilka osób. W drogę powrotną paszport też musieliśmy pokazać dwa razy i raz w Polsce. Na lotnisku w Dominikanie w obie strony trzeba wypełnić kartę turystyczną, która do kwietnia była płatna 10 USD, teraz jest wliczona w cenę biletu lotniczego lub morskiego .

Waluta to peso dominikańskie ale wszędzie akceptowane są dolary amerykańskie wtedy jeśli w sklepie jest tylko cena w peso, sprzedawca zazwyczaj dzieli ją przez 50 i zaokrągla do góry. Przyjmują także euro ale należy pamiętać, że liczą  1:1 jak dolary więc płacąc w euro jest się stratnym. Należy unikać nominałów 100 dolarowych, ponieważ  są najczęściej podrabiane i w mniejszych sklepach ich nie przyjmą. Ważnie jest aby mieć 1 czy 5 dolarówki na napiwki dla Pani sprzątającej czy dla kelnera.

Lot z Warszawy do Punta Cena trwa 12 h, my lecieliśmy z TUI, na miejsce dotarliśmy z godzinnym opóźnieniem. Kilka dni przed wylotem zmienili nam samolot o czym poinformowała nas Pani z biura. W trakcie lotu co jakiś czas  otrzymywaliśmy wodę, sok jabłkowy lub pomarańczowy, był też sklepik z przekąskami i alkoholem, w trakcie lotu otrzymaliśmy ciepły posiłek. Otrzymaliśmy także poduszki i słuchawki aby móc oglądać filmy.  Lot powrotny trwał 9 h i jak poprzednio były serwowane napoje oraz posiłek.  Otrzymaliśmy dodatkowo koce, ponieważ był to nocny lot i tak  klimatyzacja była ustawiona, że było mega zimno więc koce uratowały mi życie;-). W drogę powrotną lecieliśmy samolotem TUI i miał on kilka filmów z polskim lektorem, były dodatkowo gry tylko, że zanim cokolwiek się włączyło to tysiąc razy trzeba było naciskać monitor. Mieliśmy podstawowe miejsca w samolocie i nie trzeba było płacić za wybór miejsca tak jak czytałam wcześniej na forach. W cenie biletu mieliśmy bagaż podręczy do 5 kg, bagaż rejestrowany 20 kg.

Na lotnisku w Punta Cana wsiedliśmy do autobusu, przejechaliśmy tak mały odcinek trasy, że szybciej było by pójść na pieszo, jak dotarliśmy do bagaży wszystkie już stały na ziemi, natomiast w Warszawie na bagaż czekaliśmy około pół godziny zanim pierwsza walizka w ogóle się pojawiła.

Każdy mówił, że odczujemy inną strefę czasową – w Dominikanie cofamy zegar o 5 godzin w lato o 6;-) W samolocie w obie strony trochę spaliśmy i żadnej różnicy w naszym trybie dnia nie odczuliśmy;-) Wcześniej słyszeliśmy opinie, że po wylądowaniu do jednego autokaru wsiądą ludzie z różnych hoteli i będziemy rozwożeni co zajmie dużo czasu i lepiej wynająć taksówkę w TUI akurat było tak, że do każdego hotelu był autokar bądź bus w zależności ile osób było więc nie ma obaw, że zamiast prosto do hotelu będziecie jeszcze krążyć po innych ośrodkach.

Wybierając Dominikanę na nasz kierunek podróży zastanawialiśmy się czy wziąć hotel w rejonie Punta Cana czyli od Oceanu Atlantyckiego czy w rejonie La Romana od strony Morza Karaibskiego. Pani w biurze podróży doradziła nam, że mamy wziąć od strony oceanu, ponieważ w rejonie La Romana prądy oceanu z morzem się mieszają i woda jest mętna i są glony. Byliśmy na kilku wycieczkach i pływaliśmy w Morzu Karaibskim woda czyściutka, nie wiem jak konkretnie w rejonach hoteli ale na wyspach było rajsko natomiast od strony oceanu pełno glonów, codziennie pracownicy czyścili plażę. Jak wchodziliśmy do wody to cały czas te glony pływały koło nóg więc jak ktoś tego nie lubi to nie będzie zadowolony.

Dodaj komentarz