Nasze zakupowe zdobycze z Dominikany część druga;-)

W poprzednim poście TUTAJ;-) opisałam kilka naszych zakupowych zdobyczy. Teraz uzupełniłam tą listę, może Was coś zainspiruje;-)

Przyprawy – na targu kupiliśmy także przyprawy oprócz wspomnianych wcześniej dwóch woreczków do mamajuany, kupiliśmy różową przyprawę do mięsa, pieprz, imbir, laski wanilii, paprykę, siemię lniane, za wszystko zapłaciliśmy 6$.

Kosmetyki – Karaiby dla damskiej części turystek słyną z kosmetyków;-) Ja połasiłam się na kokosowy balsam, za który w kurorcie zapłaciłam 25$ oraz krem z filtrem, który kosztował koło 16$ ale mega szybko się wchłaniał i nie pozostawiał lepkiej warstwy;-)poza kurortem kupiłam balsam ze ślimaka, a dokładniej ze śluzu ślimaka kosztował około 5$, za szampon ze śluzu ślimaka zapłaciłam 17$, olejek do włosów z bambusa kosztował 7$ i największy hit, który kupiłam i sobie i wszystkim kobietkom, które chciałam uraczyć jakimś prezentem to krem…. ze spermy wieloryba;-) krem jest ślinie nawilżający i  ponoć działa na przebarwienia. Jeszcze nie używałam ale na pewno na instagramie TUTAJ;-) podzielę się z Wami moją opinią;-). Za małe kremiki zapłaciłam 4$, za większe do twarzy zapłaciłam 6$ a za ten z pompką 12$. Wszystkie kosmetyki pięknie pachną oby równie dobrze służyły;-). Wycieczka, na której zrobiłam najwięcej zakupów, to Vida Dominicana TUTAJ znajdziecie jej opis;-)

Kakao – jest to najlepiej znany i zarazem główny składnik czekolady;-) Owoce kakaowca zrywane są praktycznie cały rok. My kupiliśmy dwie kule kakaowe mniejszą za 5$ wydaje mi się, ze jest z dodatkiem trzciny cukrowej i większą na rancho za 7$, jej zapach opanował całą moją walizkę;-) Co ciekawe taką kostkę można zrobić maksymalnie do 3 godzin od zebrania owocu.

Kawa równie znana jak kakao czy rum, najbardziej popularna to Santo Domingo i taką też kupiliśmy. My fanami kaw nie jesteśmy ale zawsze naszych gości poczęstować filiżanką możemy;-) za opakowanie  w supermarkecie zapłaciłam chyba 4$.

Larimar kamień, który występuje tylko w Dominikanie TUTAJ;-), poczytacie o tym kamieniu oraz wycieczce, na której go kupiliśmy;-). Chciałam kupić cały komplet biżuterii niestety była jak dla mnie zbyt krzykliwa i zdecydowałam się tylko na maleńkie kolczyki z proponowanej ceny 30$ wynegocjowałam 12$. Pamiętajcie aby kupować biżuterię z kamieniem tam gdzie otrzymacie certyfikat;-) bynajmniej tą którą macie oprawioną w srebro;-).

Bransoletki z larimarem na starganie zapłaciłam 4$, bransoletki z flagą oraz krzyżykiem także kosztowały 4$, magnesy po 5$, pocztówki dwie za 1$ – dobry pomysł na rozmienianie pieniędzy na drobniejsze;-), chustki na głowę kupione przez przypadek 2 za 10$.

Nie lubię kupować rzeczy do postawienia typu figurek itp. ale tym razem ugięłam się i kupiłam obrazek, który bardzo mi się spodobał – 10$.

Sesje zdjęciowe – oprócz ogromnej ilości zdjęć, które zrobiliśmy podczas pobytu, namówiłam mojego męża na dwie sesje zdjęciowe jedną w hotelu, z czego wybrałam dwa zdjęcia a trzecie otrzymaliśmy gratis, koszt 20$ oraz sesję jak płynęliśmy jachtem na Soanę za podajże 89 zdjęć zapłaciliśmy 60$.

Dodaj komentarz