Dlaczego warto rozwijać pasję u dzieci?

Pasja ogólnie rzecz biorąc jest to czynność wykonywana dla relaksu. Dzisiaj chciałabym napisać o rozwijaniu pasji u dzieci 😉

Hobby powinno dziecku sprawiać frajdę, ponadto dzięki niemu nasze pociechy odkrywają swoje talenty, rozwijają swoje umiejętności oraz kształtują swoją osobowość. Jeśli dziecko robi to co lubi, pogłębia w danym temacie swoją wiedzę oraz umiejętności, osiąga sukcesy to na pewno ma wpływ na poczucie wartości. Systematyczne ćwiczenia, kolejne próby aby w końcu się udało osiągnąć zamierzony cel, uczą systematyczności, cierpliwości i determinacji.

Współczesne dzieci dorastają w dobie telefonów, tabletów, internetu. Kiedyś w wakacje byłam cały czas na świeżym powietrzu, teraz jak jadę gdzieś samochodem, zastanawiam się gdzie są te wszystkie dzieciaczki. Hobby pomaga odciągnąć nasze dzieci od tych całych mediów, dzięki pasji, poznają nowe osoby, z którymi mogą dzielić swoje zamiłowanie 😉

Nasza Laura uwielbia konie, jej pokój, ubrania, zabawki wszystko nawiązuje do koni. Od roku jeździmy z nią na jazdy, co prawda póki co raz na jakieś 2 miesiące, ponieważ Pani instruktora odradziła nam częstsze jazdy, ze względu na jej młody wiek. Jej uśmiech, radość, gdy wsiada na konia! Cudownie jest patrzeć jak dziecko robi to co kocha! 😉

W pewnym momencie poddałam się tej całej fali , że czteroletnie dziecko już powinno osiągać sukcesy, np. mówić płynie po angielsku czy zdobywać medale. Z kimkolwiek nie porozmawiam, to małe czy duże dzieci, chodzą na zajęcia i uczą się tak wielu rzeczy…

Tak więc ostatnio wpadłam na pomysł, że zapiszemy Laurę na tańce. Wszystko już było ugadane, wieczorem rozmawiamy z Laurą, że skoro w domu tańczy przez minimum dwie godziny i jej bardzo dobrze to wychodzi to może chciałaby nauczyć się innych ruchów tanecznych. Z racji tego, że nie chodzi do przedszkola to spędzi trochę czasu z dziećmi. Laura stwierdziła, że nie chce, rozmawialiśmy z nią jeszcze o tym ale ona się upierała, że nie. Oczywiście mamusia wie lepiej i zabrała dziecko na te tańce. Na początku pomyślałam, że łatwo poszło, Laura od razu z dziećmi wbiegła na salę, zanim instruktor zamknął drzwi, zobaczyłam, że już poznała nowe koleżanki, więc stwierdziłam, że jednak jej się spodoba. Jak już zaczęła się lekcja tańca nie minęło 5 min a instruktor wyszedł z Laurą, która nie chciała już tam być. Porozmawiałyśmy, Laura powiedziała, po raz kolejny, że na tańce nie chce chodzić… Tym razem jej posłuchałam, powiedziałam, że jeśli zmieni zdanie to zapiszemy ją na tańce a póki nie chce to nie będziemy jej zmuszać.

Na angielski też chciałam ją zapisać, ale na szczęście Maciej wybił mi to z głowy, stwierdził, że dzieci są już dwa miesiące do przodu (w końcu mamy koniec października, a wszystkie zajęcia zaczynają się tak jak rok szkolny) więc możemy zniechęcić naszą Laurę.

Kilku znajomych, którzy mają dzieci w wieku szkolnym, codziennie ma swoje dzieci zapisane na jakieś dodatkowe zajęcia. Wielokrotnie rozmawiałam o tym z Maćkiem jak można cały tydzień zmuszać dziecko do zajęć, kiedy te dzieci odpoczywają, no i chyba nie można być dobrym w tenisie, koszykówce, grze na instrumentach oraz tańcu jednocześnie, nie chce mi się także wierzyć, że te dzieci na wszystko równie chętnie chodzą. Rodzice coraz częściej swoje ambicje przelewają na dzieci, a te chcąc spełnić wymagania rodziców chodzą na te wszystkie zajęcia. Uważam, że warto z dziećmi rozmawiać, nie oczekujmy od nich, że przeżyją swoje życie tak jak my byśmy chcieli przeżyć swoje.

Pasja przede wszystkim powinna być radością dla naszego dziecka 😉 coś dla czego będzie chciało poświęcić swój czas. Samo mówienie o tym co robi np. po szkole powinno przywoływać uśmiech i radość w oczach 😉

Dodaj komentarz