The World of Hans Zimmer – A Symphonic Celebration

Każdy z nas kto ogląda filmy czy bajki chce czy nie słyszy muzykę np. towarzyszącą jakimś konkretnym, ważnym scenom. Kto nie zna piosenki z filmów takich jak: Piraci z Karaibów, Madagaskar, Mission Impossible? Za tymi kultowymi utworami stoi jeden człowiek –Hans Zimmer 😉 Dopóki nie poznałam mojego męża, który jest fanem muzyki filmowej nie wiedziałam, że wiele hitów muzycznych z różnych filmów i bajek pochodzi od jednego artysty 😉

Hans Zimmer to niemiecki kompozytor muzyki filmowej. Urodził się we Frankfurcie nad Menem w 1957 roku. Ciekawostką jest, iż samodzielnie nauczył się grać na fortepianie, ponieważ prywatny nauczyciel zrezygnował po dwóch tygodniach nauki. Do dnia dzisiejszego kompozytor był nominowany 10 razy do zdobycia Oskara, raz mu się udało za najlepszą muzykę oryginalną w bajce Król Lew z 1995 roku. Z ważniejszych nagród otrzymał także dwa Złote Globy za muzykę do filmu Gladiator oraz Król Lew. Do tej pory Hans Zimmer stworzył muzykę do 120 filmów!

Hans Zimmer live – 05.10.2019 – Qudos Bank Arena – Sydney – Australia

W dniu wczorajszym w końcu udało nam się wybrać na jego koncert! Pierwszy raz na scenie razem z muzyką mogliśmy oglądać urywki filmów, do których Hans Zimmer stworzył muzykę. Orkiestra pod batutą Gavina Greenway, dała wspaniały koncert! W niejednym momencie poczułam ciarki lub ze wzruszenia czułam wzbierające łzy!

W pewnym momencie pomyślałam, że do pełni szczęścia brakuje mi chóru, który śpiewałby zamiast puszczać ich partie z odtwarzacza. Byłam tak skupiona na orkiestrze i na tym co dzieje się na ekranie, że nie zauważyłam, iż po obu stronach sceny stał chór! W momentach, w których byli potrzebni, dwa kawałki ekranu rozsuwały się na bok 😉

Pomiędzy każdymi utworami na ekranie pojawiał się Hans Zimmer, opowiadał o piosence, którą za chwilę usłyszymy, przywoływał jakieś wspomnienia, podczas ostatniej piosenki na ekranie wyświetlany był film jak gra ten utwór na fortepianie.

Orkiestra dostała owacje na stojąco! Więc wrócili na scenę i zagrali na koniec piosenkę z Piratów z Karaibów i tak spełniło się moje kolejne życzenie co do koncertu 😉

Pierwszy raz będąc na takim wydarzeniu zauważyłam, że praktycznie nikt nie nagrywał! Zazwyczaj wygląda to tak, że ludzie cały koncert oglądają z telefonu, ponieważ wszystko nagrywają i zamiast przeżywać dane wydarzenie skupiają się na dobrych ujęciach. A tu takie zaskoczenie! Oczywiście były momenty, że ktoś wyciągał telefon i nagrywał, zresztą ja też kilka fragmentów nagrałam aby pokazać rodzinie i znajomym, ale była to naprawdę rzadkość! Wszyscy byli tak skupieni 😉

Był taki moment gdy solówkę grała wiolonczelistka Tina Guo, miałam wrażenie, że nikt w tym momencie nie oddychał! To było piękne! Tak samo jak na scenę wychodziła Lisa Gerrard, tak cudowny i hipnotyzujący głos to dar! Eliane Correa pianistka oraz Pedro Eustache flecista, grający na instrumentach dętych drewnianych to wspaniałe połączenie do tego gitara Amira Johna Haddad – czyli El Amir i mamy ekstremalne połączenie! Czad! Oczywiście wszyscy, którzy występowali na scenie to wspaniali i utalentowani ludzie!

Koncert trwał od 20.00 do 23.00 z 20 min. przerwą 😉

Naprawdę bardzo Wam polecamy koncert Hansa Zimmera! Prawdopodobnie w 2021 roku doczekamy się kolejnej, nowej trasy koncertowej 😉

Informacje praktyczne:
Byliśmy na koncercie w Ergo Arenie w Gdańsku. Mimo, że wiele razy bywałam na podobnych wydarzeniach to zawsze jestem zdumiona ilu ludzi pracuje przy organizacji takiego wydarzenia, jak wszystko jest dobrze rozplanowane i przemyślane. Począwszy od parkingu, skończywszy na wejściu i otrzymaniu dalszej pomocy przy znalezieniu miejsc. Za parking płacimy 20 zł, kupując przez internet jest 2 zł taniej 😉 Szatnia to koszt 3zł 😛

Mieliśmy miejsca w sektorze 314, rząd 3, miejsca 19, 20. Na bilecie dodatkowo widnieje informacja jakim wejściem mamy wejść 😉 Jeśli chodzi o nasze miejsca to były bardzo dobre. Widzieliśmy całą scenę, dwa minusy były takie, że siedzieliśmy z boku, a więc w pewnym momencie bolała mnie szyja oraz kręgosłup od siedzenia bokiem. Stwierdziliśmy, że na koncerty gdzie nie ma wyświetlanego filmu, czy ważnych ekranizacji tak jak np. było to przy Władcy Pierścienia, można spokojnie usiąść w sektorze, który jest patrząc na scenę najbardziej z boku w tym przypadku jest to nasz sektor ale miejsca od nr 1. Drugim minusem było to, że część ekranu zasłaniał nam reflektor i głośnik, tylko tak jak pisałam parzy takim koncercie nie było tragedii. Miejsca vis a vis według mnie są za daleko od sceny, natomiast te najdroższe miejsca na płycie, nie podobają mi się, ponieważ wystarczy usiąść za kilkoma osobami, które są wyższe, większej postury i już mamy bardzo ograniczony widok. Pierwsze kilka rzędów – stamtąd mamy wspaniały widok jeśli chodzi o osoby, które znajdują się z przodu sceny ale chyba nie koniecznie możemy ogarnąć wzrokiem całą scenę. Chociaż stwierdziłam, że kiedyś sprawdzimy i takie miejsca 😉

Gdy wszystko jest niemal idealne, co może najbardziej popsuć taki koncert? Widownia! A właściwie to para, która siedziała za nami. Tragedia! Jako, iż byliśmy na długo przed koncertem, a ta wspaniała para przyszła krótko po nas to przez ponad pół godziny musiałam słuchać czegoś w stylu: “tutaj padło przekleństwo, jak może być to koncert Hansa Zimmera ‘przekleństwo’ skoro ‘przekleństwo’ go nie ma…” Dalej było jeszcze lepiej! Mimo, że nie mam w zwyczaju słuchać o czym ludzie wokół rozmawiają, to mam tak, że jak coś mnie irytuje to skupiam się tylko na tym… Pani, która albo była pijana albo czegoś jej brakowało, przez pierwsze 40 minut trejkotała i ryczała na zmianę… bo przecież koncert jest beznadziejny bo nie ma Hansa Zimmera ale wzruszać się można od początku! W końcu nawet mój mąż nie dał rady mnie powstrzymać i mimo moich nerwów, bardzo spokojnie poprosiłam fantastyczną dwójce o ciszę, na szczęście zrozumieli za pierwszym razem 😀 czasami się zastanawiam, czy ja przyciągam takie zdarzenia, nie ma chyba wyjścia, czy to do teatru czy na koncert, o kinie nie wspomnę żeby ktoś nie rozmawiał, kopał w siedzenia czy mlaskał. Nie obchodzi mnie jak kto się zachowuje w domu ale podczas publicznych wyjść należy wykazać się minimalną kulturą albo nie iść wcale ;P

Mimo wszystko koncert był cudowny! Gorąco polecamy! Już szukamy podobnego widowiska na 2020 rok!


Dodaj komentarz