Stary Spichlerz Sierakowice – klimat i dobre jedzenie ;-)

Uwielbiam klimatyczne miejsca i chętnie dzielę się swoimi odkryciami 😉 Dzisiaj opiszę Wam kolejny ciekawy punkt gastronomiczny na mapie Kaszub 😉

Do tej restauracji próbowaliśmy już kilkukrotnie wybrać się z Maćkiem niestety zawsze to były spontaniczne próby, a dostać tam stolik w niedziele bez wcześniejszej rezerwacji graniczy z cudem 😛 W końcu się udało i dotarłam tam z Anią 😉 świętowałyśmy jej urodziny 😉

Kilkukrotnie podkreślałam, że zawsze zwracam uwagę na trzy rzeczy w restauracji: wnętrze, obsługa i jedzenie 😉

Stary Spichlerz nawiązuje do historii tego budynku, czyli do spichlerza, w którym składowano zboże. Uwielbiam gdy właściciele mają pomysł na miejsce, do którego chcą zaprosić gości;-) zdecydowanie warto zwrócić uwagę na wystrój tego miejsca, ponieważ wyposażenie restauracji, czyli stoły, ławy, lady barowe, a nawet drzwi oraz schody wszystko to jest stworzone z drewna, które było już w spichlerzu! Recykling w najlepszej postaci! Już to spowodowało, że restauracja skradła moje serce 😉 Dodatkowo restauracja dba o lokalny biznes w związku z tym talerze, na których otrzymujemy dania wykonane są z kaszubskiej gliny 😉
Tutaj muszę wspomnieć, że najmłodsi goście także poczują się dobrze, ponieważ do dyspozycji są krzesełka do karmienia, domki do zabawy oraz zabawki.

Na kartę menu składają się głównie tradycyjne dania ziemi kaszubskiej, ale także bardziej nowoczesne dania z hummusem lub falafelami dla wegetarian ;-).
Ja wybrałam zupę grzybową z łazankami i była obłędnie aromatyczna i smaczna 😉
Nasze dania główne składały się z dobrze wypieczonych i doprawionych mięs. Musicie koniecznie posmakować bulwy zapiekłe, które były idealne – a pisze to osoba, która nie znosi boczku!
Z drobnych minusów to lemoniada, w której czułam sam cukier, ponieważ była na bazie syropu, a szkoda… Karta deserów też nie zadowoliła w tak klimatycznej restauracji widzę dużo tradycyjnych wypieków, a także współpracę z lokalną firmą produkującą lody rzemieślnicze, tego mi tutaj zabrakło.

Jeśli chodzi o obsługę to Panie ubrane są w swojskie suknie, co jest ogromnym plusem tego miejsca, ponieważ świetnie wpisują się w klimat.
Kelnerki były miłe i uśmiechnięte, chociaż mi w pewnym momencie zabrakło ich zainteresowania, pytania czy wszystko smakuje, czy może jeszcze coś podać.

Nie mniej to miejsce zasługuje na uwagę! Wręcz powiedziałabym, że jeśli chodzi o klimat Starego Spichlerza to jest to jedna z fajniejszych restauracji, jakie odwiedziłam w tym roku.

Dodaj komentarz