Dolina Charlotty Resort & SPA – weekend z przyjaciółką <3

Miniony tydzień był pełen wrażeń 😉 zaczęłam od relaksu z przyjaciółką, później wesele, rodzinne spotkanie i dwie rocznice ślubu 😉 uwielbiam tak aktywny czas 😉

Pół roku temu z moją przyjaciółką zarezerwowałyśmy sobie weekend w hotelu 😉 nie mogę uwierzyć jak szybko minął czas oczekiwania, a te dwa dni odpoczynku minęły jak ułamek sekundy 😉

W dzisiejszym poście opiszę hotel i atrakcje… a jest ich naprawdę dużo! Będzie bardzo dużo zdjęć, ponieważ lubię, gdy moje wpisy pokazują wszystko, co według mnie jest warte uwagi i przy wyborze danego hotelu może Wam pomóc 😉

Hotel zlokalizowany jest pomiędzy Ustką, a Słupskiem. Resort to około 120 ha terenu, na którym znajduje się dużo zieleni, lasów i dróżek do spacerów 😉

W Dolinie Charlotty możemy wykupić nocleg w trzech całkiem różnych miejscach tj. Rybaczówka, która zlokalizowana jest na wyspie jeziora Zamełowskiego;

Domki na Drzewach, które są umieszczone na zamkniętej przestrzeni na granicy z ZOO.

My wybrałyśmy pokój w hotelu i dla nas była to najlepsza decyzja. Z domków oraz leśniczówki na basen, śniadania czy obiadokolacje trzeba iść do hotelu, a tak wszystko miałyśmy pod ręką 😉 wybrałyśmy pokój z widokiem na jezioro więc było idealnie;-) pokój, jak zresztą cały hotel był mega czysty. Jedyne co mi się nie podobało to trochę mało miejsca w łazience, źle wygłuszone ściany – słyszeliśmy chrapiącego sąsiada z jednej strony, jak i rodzinę z psem z drugiej strony 😛 Reszta była idealna;-)

Tak jak wyżej wspomniałam na terenie hotelu znajduje się:

basen z przepięknym widokiem, basen dla najmłodszych, jacuzzi i strefa z saunami;

siłownia z widokiem na basen i jezioro;

kręgle i bilard;

dwa pokoje zabaw dla dzieci oraz salon gier elektronicznych (każda gra płatna 2 zł);

ponadto jedno z piękniejszych SPA, jakie w życiu odwiedziłam! Strefa relaksu była tak przepiękna, że mogłabym spędzić tam pół dnia 😉

Na terenie resortu czeka na gości:

Fokarium – składa się z trzech basenów, w którym obecnie mieszka 5 fok. Dodatkowo możemy zaobserwować foki podczas pływania pod wodą 😉 w ciągu dnia odbywają się pokazy karmienia. Pani na wstępie opowiada historię mieszkańców fokarium, później odpowiada na pytania odwiedzających 😉 ceny biletów 10/8 zł. Czas, który tam spędziłyśmy to około 20 min. łącznie z pokazem.

ZOO – ceny biletów maj- wrzesień 25/18 zł, pozostałe miesiące 14/12 zł. Na terenie ogrodu zoologicznego zobaczymy naszego polskiego żubra, australijskiego kangura, czy madagarskiego lemura 😉 oraz wiele innych gatunków zwierząt. ZOO oczywiście możemy przejść na pieszo i w zupełności wystarczy aby zobaczyć zwierzęta oraz nacieszyć się przyrodą 😉

możemy przybliżyć się do niektórych podopiecznych ZOO dzięki wodnemu safari, które kosztuje dodatkowo 16/13 zł (bilety kupujemy w pobliskim barze), trwa około 25 min. Jeśli mamy szczęście zobaczymy niektóre zwierzęta z bliska, na jednej z wysepek, na której żyją lemury, zatrzymaliśmy się i wyszliśmy z łódki, niestety zwierzaki tym razem nie były zainteresowane głaskaniem 😉 mimo, że to samo widzimy z lądu, uważam, że warto dopłacić za tą atrakcję, ponieważ płynie z nami przewodnik i bardzo ciekawie opowiada o zwierzakach, nie tylko suche fakty o danym gatunku, ale także historie i upodobania zwierząt, które zamieszkują ZOO.

Na terenie ogrodu znajduje się także Kraina Bajek (w cenie biletu), jak sama nazwa wskazuje w tym miejscu poznamy najsławniejsze bajki świata 😉 ciekawe miejsce, w którym także są zwierzaki 😉

Dodatkowo płatnym i nowym miejscem jest Motylarnia, bilety kupujemy przed wejściem i kosztują 10/8 zł. Samo miejsce jest pięknie zrobione ale uważam, że 10/8 zł za 5 min to zbyteczny wydatek, który mógłby być wliczony w cenę biletu do ZOO. Oczywiście nie jest to majątek, ale zarabianie na wszystkim nigdy mi nie pasowało 😛

W ZOO spędziłyśmy około 2.5 h. Będąc tam z Laurą na pewno nam by to dłużej zajęło, ponieważ na terenie ogrodu jest także plac zabaw 😉

Dmuchany Park Rozrywki to kolejna propozycja dla dzieci, wstęp kosztuje 40 zł (dla dzieci od 2 lat, dorośli wchodzą za darmo). Dziecko otrzymuje opaskę i może przez cały dzień wchodzić i wychodzić z parku.

Jazdy konne to zdecydowanie coś dla mojej Laury i myślę, że kiedyś pojedziemy na weekend całą rodziną 😉

Na jeziorze popływać możemy kajakami (10 zł /0,5 h lub 15 zł/ 1h), rowerkami wodnymi w zależności od wielkości rowerku 15/25 zł za 0,5h, 20/30 zł za 1h).

Wraz z Anią wybrałyśmy pakiet pobytowy – Przyjaciółki w SPA Bali HAI. W terminie, w którym byłyśmy za dwie noce ze śniadaniami, obiadokolacjami, wstępem do ZOO, Fokarium oraz h gry w kręgle zapłaciłyśmy 1505 zł. Ponadto miałyśmy zabiegi SPA, na które składał się rytuał Rasul oraz masaż relaksacyjny całego ciała, który trwał 50 min. Masaż był rewelacyjny! Niestety rytuał Rasul troszkę mnie rozczarował. Pani, która się nami zajmowała weszła z nami do pokoju, wytłumaczyła dokładnie wszystko i… wyszła. Moim zdaniem całość powinna być wykonana przez osoby zajmujące się gośćmi w SPA. Na rytuał składa się peeling całego ciała, następnie prysznic, nakładanie maski, seans w saunie, po jakimś czasie z góry włączył się prysznic, umyłyśmy się i na koniec nałożyłyśmy masło shea. Byłam już na podobnych rytuałach pielęgnacyjnych i nie licząc prysznica i spędzania czasu w saunie wszystko wykonywała obsługa SPA.

Idąc na spacer możemy dojść do pięknie zlokalizowanego kościółka, który jest zamknięty, ale sama lokalizacja wygląda jak z bajki <3

Na końcu napiszę o “sercu” każdego hotelu, czyli o obsłudze. Byłam mega zadowolona z obsługi, naprawdę! Już jak dzwoniłam w momencie rezerwacji to od początku Pani z recepcji była niezwykle uprzejma. Podczas meldowania, jak i całego pobytu, wszyscy pracownicy byli życzliwi i uprzejmi. Obsługa była rewelacyjna! 😉 a wiem, że czasami goście nie są “łatwi” sama byłam świadkiem nieprzyjemnej sytuacji, a mimo wszystko nie odbiło się to później na innych gościach, jak to często bywa.

O gastronomii na terenie resortu napiszę w oddzielnym poście.

Processed with VSCO with preset

Dodaj komentarz