Ting – interaktywny długopis, który ożywia książki ;-) – odkrycie września

Moja Laura kocha książki, odkąd wyrobiła w sobie umiejętność chwytania to jej rączki wędrowały po książeczki, pierw te do kąpieli, ponieważ są lekkie, później te z twardymi kartkami, a teraz już każde 😉 Aktualnie jest na etapie opowiadania sama sobie bajek, a więc wertuje książkę i opisuje swoimi słowami, co widzi na obrazku i dodaje do tego historię 😉

Na swoje 5 urodziny otrzymała interaktywny długopis TING 😉

Czym jest TING?

W wyglądzie przypomina długopis, jednak zamiast końcówki piszącej posiada wbudowany czujnik optyczny, natomiast na drugim końcu głośnik. Mamy także opcje regulowania głośności oraz włącznik/wyłącznik. Długopis podłączamy do ładowarki, więc nie musimy się martwić o baterie. Ten sam kabel służy do podłączenia długopisu do komputera, aby nagrać kolejne książki, fiszki itp.

Jak to działa?

Długopis przykładamy do różnych elementów na kartkach takich jak obrazki, czy tekst, dzięki czemu dziecko może usłyszeć historię 😉 jedna książka to wiele, wiele możliwości 😉 zanim dzieciaczki poznają wszystkie możliwości to naprawdę minie trochę czasu 😉 Oprócz tego, że długopis czyta dzieciom, są też gry i zabawy, które jeszcze bardziej wciągają dzieci w zabawę z TING, a dodatkowo utrwalają poznaną wiedzę 😉

Laura dostała długopis, jak miała 5 lat, ale uważam, że już nawet 3 letnie dziecko zainteresuje się tą zabawką 😉 dla starszych dzieci też jest to super pomysł, ponieważ to nie tylko początek do nauki czytania, ale przede wszystkim każda książka, plansza odkrywa sekrety tego świata 😉 uczy dziecko nie tylko faktów ale także pobudza wyobraźnię. Dodatkowym plusem są książki, fiszki do nauki języka angielskiego 😉 Chociaż można zamówić fiszki w języku niemieckim czy hiszpańskim.

Oficjalnym sklepem, który sprzedaje TING jest Empik 😉

Tym wpisem w końcu realizuję swój pomysł na wpis miesiąca, czyli rzecz, zabawka, kosmetyk, miejsce, cokolwiek co w danym miesiącu zrobiło na mnie największe wrażenie 😉

Dodaj komentarz