Karkonoska Tłocznia – zdrowe pasty oraz oleje

Karkonosze to ostatni nasz dłuższy wyjazd przed całym tym lockdownem! Spędziliśmy tydzień w Karpaczu – TUTAJ;-) są wpisy z naszego pobytu, natomiast ostatnio znalazłam lokalną, karkonoską firmę 😉

Już jakieś dwa lata temu w domu wprowadziliśmy zasady zdrowszego jedzenia, mniej przetworzonego, stawiamy na ekologiczne produkty, oczywiście na ile to możliwe. Lubimy też wyszukiwać polskich, mniejszych firm, które produkują dobre jakościowo produkty. Zamierzam co jakiś czas podrzucać Wam takie firmy dlatego, że uważam, że małe manufaktury zasługują na odkrycie 😉

Karkonoska Tłocznia TUTAJ;-) link do strony

Marka powstała z pasji do zdrowego jedzenia. Misją firmy jest produkowanie wyrobów bez zbędnej chemii, a także bez zbędnych dodatków.

Ciekawostką i ogromnym plusem Karkonoskiej Tłoczni jest fakt, iż ich wyroby nie są magazynowane. W momencie, w którym kupujący składa zamówienie, oni dopiero dany produkt wytwarzają! Dzięki czemu my, jako klienci otrzymujemy bardzo świeże oleje oraz pasty! 😉

Nasze zakupy

Pierwszą rzeczą jaką od razu chciałam mieć to Karkonoska Skrzynia Skarbów. W środku otrzymujemy:

pasty arachidową, z nerkowców oraz z migdałów po 130 g – super opcja aby poznać kilka smaków 😉

olej z austriackich pestek dyni

nerkowce i migdały po 60 g

*dodatkowo możemy wybrać: olej kokosowy lub miód – mniszkowy, lipowy, wielokwiatowy po 170g. My wybraliśmy miód mniszkowy dlatego, że mniszek ma wiele właściwości zdrowotnych 😉

To wszystko zapakowane w piękne, drewniane pudełko. W podstawowej wersji jest z naturalnym drewnem kosztuje 139,00 zł, natomiast olejowane drewno (ciemniejszy efekt – nasz wybór) koszt 144,90 zł.

Dokupiliśmy jeszcze olej z czarnuszki – za 250 ml zapłaciłam 45,90 zł. Olej kupiłam ze względu na jego właściwości. Zamierzam używać go głównie do pielęgnacji skóry i włosów. Na pewno za jakiś czas powiem Wam czy faktycznie zauważyłam różnice po jego stosowaniu.

Co można zrobić ciekawego z tymi produktami?

Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia gotowych dań! Za jakiś czas (jak będę je znowu przygotowywać) pokaże je na Instagramie TUTAJ;-)

Wege curry

Składniki:

  • mleko kokosowe
  • kalafior
  • cukinia (opcjonalnie bataty)
  • imbir
  • czosnek
  • cebula
  • zielony groszek
  • marchewka
  • przyprawy – kmin rzymski, kurkuma, kolendra, papryka (najlepiej ostra)

* przed podaniem – orzechy nerkowca, ryż, świeża kolendra (ewentualnie nać pietruszki)

Przygotowanie:

Cebulę pokroić i zeszklić na patelni, następnie dodać czosnek oraz imbir i przyprawy. Pokroić cukinię, kalafior oraz marchewkę, dodać do reszty, zalać mlekiem kokosowym. Przed podaniem ugotować ryż, a orzechy nerkowca zeszklić na patelni, całość posypać kolendrą 😉

Sałatka z olejem z pestek z dyni

Składniki:

  • ulubiona sałata (u nas miks)
  • mango
  • truskawki
  • ser camembert (lub inny ulubiony)
  • świeże liście mięty
  • płatki migdałów
  • olej z pestek dyni

Do winegret

  • 2 łyżki miodu
  • 4 łyżki oliwy
  • 4 łyżki soku z cytryny
  • 2 łyżeczki świeżo startego imbiru

Przygotowanie:

Osuszoną sałatę skropić olejem z pestek z dyni. Wszystkie produkty pokroić, ułożyć na sałacie, na to położyć listki mięty oraz zblanszowane pestki migdałów. Sos winegret – należy wszystkie składniki zmieszać i polewać przed podaniem 😉


Dodaj komentarz