Restauracja Babcina Kuchnia w Wąglikowicach (Kościerzyna)

Wracając z naszego weekendowego wypadu, zajechaliśmy do Wdzydz Kiszewskich na spacer. Po dość długim spacerze, postanowiliśmy poszukać w okolicy restauracji i tak padło na Babciną Kuchnię 😉
Restauracja zlokalizowana jest w Osadzie Grzybowski Młyn, w którym można wykupić nocleg.

Jedzenie

Maciej z Laurą wzięli zupę pomidorową na bazie przecieru, który robiony jest w restauracji. Ogromny plus za to, że w menu dziecięcym znalazła się pozycja grillowanego mięsa, a nie tylko nuggetsy (chociaż ich o dziwo wcale nie było!;-). Na danie główne Maciej wybrał rybę (pochodzącą z okolicznych jezior). Faktycznie i Maćkowi i Laurze rybka bardzo smakowała ;-). Ja natomiast wzięłam racuszki marchewkowo – kukurydziane. Szkoda, że w menu było w sumie tylko to z pozycji VEGE. Placuszki były smaczne, ale nieco suche. Na deser wzięłam sobie przepyszną bezę 😉

Na miejscu można kupić domowe przetwory np. pasztet z dzika (15 zł), smalec (7 zł).

Wystrój i obsługa

Piszę to w jednym akapicie, ponieważ te punkty w Babcinej Restauracji bardzo się ze sobą łączą! Klimat tego miejsca nawiązuje do jego wystroju. W restauracji na ścianach możemy oglądać zdjęcia właścicieli tego miejsca i ich rodziny ;-). Dzięki takiemu wystrojowi, goście niby czuja się jak w restauracji, ale z drugiej strony tak bardzo domowo 😉

Fajnie napisane jest także menu, które nawiązuje do tego, aby odwiedzający poczuli się jak u babci 😉

Obsługa tylko potęguje pierwsze wrażenia, co mnie bardzo zdziwiło – załoga sprawiała wrażenie bardzo zgranej i zżytej ;-).

Moje wrażenia

Niby zwykła restauracja, ale bardzo fajny klimat, dobre jedzenie i cudowne popołudnie gwarantowane! Będąc w okolicy polecamy tam zajrzeć ;-). Niedaleko jest jeziorko więc zawsze można zostawić auto i przejść się po smacznym obiedzie 😉

Dodaj komentarz