After Ocal Mnie – nowy film w kinach ;-)

W miniony piątek pierwszy raz byłam na maratonie w kinie ;-). Zmusiłam do tego moją przyjaciółkę Anię i poszłyśmy na trzy filmy z serii After. Co ciekawe Ania nie oglądała żadnej części, natomiast ja oglądałam tylko pierwszą 😉

Filmy te są adaptacjami powieści Anny Todd. Łącznie seria liczy 5 tomów z czego ostatni nosi tytuł Before, czyli życie głównego bohatera, przed poznaniem miłości jego życia.

After [2019]

Oczywiście historia opowiada o życiu młodych ludzi, którzy wkraczają w coraz bardziej dorosłe życie (aktualnie studiują). Główna bohaterka Tessa (w tej roli Josephine Langford), dostaje się na wymarzone studia, na których poznaje bad boya Hardina (w tej roli Hero Fiennes – Tiffin). Oczywiście po pierwszej fali wzajemnej obojętności, wręcz nienawiści nastolatkowie się w sobie zakochują.

After 2 [2020]

Po obejrzeniu pierwszej części, sama się zastanawiam czemu poszłam na cały maraton. Film jest nijaki, ale i tak wciąga. Może to po części sprawka głosu głównego bohatera :D.

W drugiej części nasi zakochani nie pałają do siebie już uczuciem, ale dzięki temu, że musieli nadal udawać parę przed mamą głównego bohatera, miłość na nowo dała o sobie znać.

After. Ocal mnie [2021]

W najnowszej części głowni bohaterowie stają przed kolejnymi problemami. Tess zaczyna karierę, a Hardin ma inny plan na życie. Do tego dochodzą duchy z przeszłości w postaci ojca – pijaka Tess. Zakończenie nie jest tak bardzo zaskakujące, ale idealnie wprowadza widza do 4 części. Tutaj w końcu główny aktor zaczyna dojrzewać, dopiero przy końcu, ale lepiej późno niż wcale. Prawie przez całe trzy części powtarzał się jeden schemat działania – Hardin napotykał problem, złościł się i zamiast rozmowy oraz rozwiązania go, uciekał w alkohol.

Moje wrażenia

Tak! Wiem, takich historii w kinie jest tysiące. Kolejne romansidło dla nastolatek, taka uboższa wersja 50 twarzy Greya. Nie mniej w tej pustej grze aktorskiej, w tych wymuszonych dialogach, w tym braku jakiegokolwiek grania na emocjach widza jest coś co mnie zmusiło, aby pójść do kina na całą noc! Sama nie wiem, co… Ja po prostu lubię oglądać filmy, które nie angażują dosłownie nic w moim mózgu, czyli takie filmy, przy których nie trzeba myśleć :D. Lubię takie kino, szczególnie jak jestem zmęczona, ale chcę coś obejrzeć aby nie myśleć. Jeśli też lubicie od czasu do czasu takie ekranizacje to Wam polecam tę serię.

Dodatkowo irytujące jest to, że w każdej części zmieniają się bohaterowie drugoplanowi. To nie dobrze świadczy o całej ekranizacji, skoro nawet aktorzy nie chcą wytrwać do końca serii 😀

Mnie tylko zastanawia kiedy światło dzienne ujrzy odwrotna sytuacja ona, seksowna buntowniczka, a on szary chłopczyk z ciepłym, skromnym serduszkiem :P. W dzisiejszych czasach nawet jeśli byłby to taki słaby fabularnie film jak After to i tak wiele by zyskał :P.

Dodaj komentarz