Spencer – nowy film o księżnej Dianie

Jak już wiecie uwielbiam historię, szczególnie tę średniowieczną :D. Magia zamków, królowych i królów – ahh. Można się rozmarzyć. W samej Europie jest 12 monarchii ;-). Oczywiście tą najbardziej znaną nie tylko w Europie, ale i na całym świecie jest monarchia panująca w Wielkiej Brytanii, oczywiście mowa o panowaniu Królowej Elżbiety.

Powstało wiele książek, filmów i seriali. Fani na całym świecie prześcigają się w nowych teoriach, dotyczących życia na angielskim dworze.

Z jednej strony ich reguły, które możemy poznać z oficjalnych źródeł wydają się czasem bardzo nieaktualne w panującym świecie, ale z drugiej strony dodają monarchii zdecydowanie tej aury tajemniczości i władczości.

Dzisiaj na tapetę biorę nowy film, w którym króluje Królowa Ludzkich Serc, czyli cudowna księżna Diana, której życie mimo, że królewskie nie było jak z bajki.

Spencer [2021]

Film opowiada historię księżnej Diany, a w sumie cztery dni z jej życia. Reżyser Pablo Larian wybrał Święta Bożego Narodzenia, które rodzina królewska spędza w posiadłości Sandringham.

Uważam, że skupienie się tylko na kilku dniach z życia księżnej, pozwala nam jeszcze bardziej wczuć się w jej nastrój. Gdybyśmy oglądali kolejny film biograficzny (bardziej rozległy w czasie) to nasze odczucia nie byłby takie same, jak te, które przekazuje nam Kristen Stewart.

Skupmy się na chwilę na scenografii, która w sposób idealny nakręca nasze poczucie smutku, monotonni, niezrozumienia, samotności, którą czuła księżna Diana. Wszystko do siebie pasuje. Każdy element garderoby współgra ze scenografią i na odwrót scenografia współgra z garderobą 😉

Pamiętam zanim na planie padł pierwszy głos AKCJA :P, wiele portali rozpisywało się, że Kristen Stewart nie podoła roli, że jej aktorstwo jest prostolinijne, a mimika ściśle określona. Później było pierwsze oficjalne zdjęcie, w którym aktorkę widzimy jako Dianę. Wtedy media zaczęły się rozpisywać, jakie to podobieństwo jest uderzające! 😀

Moim zdaniem nikt nie dorównałby Kristen w tej roli! Dla mnie statuetka Oskara dla pierwszoplanowej roli kobiecej jest już przesądzona ;-). No bo powiedzcie, czy któraś rola w tym roku zrobiła na Was większe wrażenie?

Kristen Stewart tym filmem zamknęła usta niedowiarkom i pokazała, że umie grać wielkie role!

Dodaj komentarz