Willa Juranda – nasz nocleg w Juracie ;-)

Jak już wiecie, wesele, na którym ostatnio byliśmy odbywało się w Juracie, chcieliśmy zostać tam na kilka nocy. W czwartek odbyło się tłuczenie butelek, ale niestety miałam w moich okolicach makijażystkę więc bezsensu było zostawać tam na noc. Wymyśliłam, że zostaniemy do poniedziałku, ale to też nie wypaliło, ponieważ w niedziele miałam na uczelni ważne zajęcia, z których nie chciałam zrezygnować.

TUTAJ;-) link do wpisu, gdzie zjedliśmy śniadanie ;-).

Wracając do noclegu – tutaj zaczęły się kłopoty… połowa wynajmujących nie chciała wynająć większej ilości pokoi (taki był pierwotny plan, bo przecież z góry założono, że skoro z wesela to będą burdy… wielcy przedsiębiorcy Juraty – wstyd i w sumie żenada!). Każdy zaczął szukać pokoi na własną rękę. Większego problemu nikt nie miał, ale my tak, ponieważ chcieliśmy tylko jeden nocleg, a większość pokoi trzeba opuścić do godziny 10-11. Więc do poprawin byśmy musieli spędzić czas w aucie (ze zmęczonym dzieckiem – słaba opcja). Hotel, w którym odbyło się wesele odpadł od razu, ponieważ za taką cenę za nocleg pokoje były mega słabe :P.

Aż moja mama natknęła się na odpowiedni nocleg.

Willa Juranda

Przede wszystkim właścicielka – super Pani! Naprawdę można się dogadać ze wszystkim. Potrzebowaliśmy kluczy nieco wcześniej niż doba hotelowa – nie było problemu, my natomiast mogliśmy zostać do wyjazdu na poprawiny (warunkiem było, że nikt inny nie zarezerwuje tego pokoju od soboty;-).

Dodatkowo zobaczyłam na mapie, że blisko jest do morza i do mola, więc stwierdziłam, że może będziemy mieli ochotę na spacer przed poprawinami ;-).

Za nocleg zapłaciliśmy 240 zł za naszą trójkę.

Pokoje

Mieszkanko, które otrzymaliśmy na wyposażeniu miało: łóżko małżeńskie i pojedyncze łóżko, do tego aneks kuchenny z lodówką, a także łazienka z prysznicem. Każde z mieszkań ma także balkon ;-). Moje siostry miały bardzo podobny pokój, natomiast rodzice mieli najmniejszy, typowo dwuosobowy pokoik z aneksem i łazienką.

Nasze mieszkanko

Mieszkanie moich sióstr

Korytarz

Okolice

Dom znajduje się 2 minuty od mola, obok głównego deptaku. Chociaż tutaj dodam, że w okolicy mola nie ma brzegu, aby można było np. z dziećmi się pluskać. Bardzo przyjemna okolica, kilka minut i już możemy siedzieć przy stoliku i rozkoszować się dobrą kawą lub smacznym jedzeniem. Mimo, że tak blisko głównych, turystycznych punktów – w domkach jest cisza i nie słychać zgiełku miasteczka (pewnie dlatego, że jest mnóstwo drzew, które hamują hałasy). Jedyny minus jest taki, że na przylegającej działce trwa budowa apartamentów, więc dla kogoś hałas może być uciążliwy, chociaż nam to totalnie nie przeszkadzało.

Nasza opina

Cóż mogę powiedzieć – polecamy! Naprawdę tyle telefonów, które wykonaliśmy, aby zarezerwować cokolwiek i w końcu trafiliśmy na perełkę. Nie dość, że pokoje były czyste i bardzo dobrze wyposażone, okolica była super to przede wszystkim właścicielka! Cudowna Pani, której zależy aby goście czuli się u niej dobrze ;-).

Dodaj komentarz