Czarogrody – nowa atrakcja dla dzieci na mapie Kaszub ;-) – wpis miesiąca – Lipiec

Zwiedzając Kaszuby, warto zagłębić się trochę w historię, a także baśnie i legendy. W tym roku powstała nowa atrakcja turystyczna, która ma nam pomóc odkryć bajeczną stronę Kaszub. Mitologia kaszubska była inspiracją dla stworzenia magicznego miejsca po drugiej stronie liścia.

Podstawowe informacje

Za wstęp zapłacić musimy 65/55 zł, a dzieci do 90 cm nic nie płacą. Parking jest bezpłatny. Na całość poświęcić musimy minimum 3 godziny. Samo zwiedzenie nie zajmuje dużo czasu, ale później można spędzić z dzieckiem nawet cały dzień, korzystając z atrakcji;-). Najważniejsze jest, że po kupieniu biletu wszystko jest za darmo ;-). Płacimy za ewentualny obiad, lody itp. przyjemności ;-).

Czarogrody

Do tej pory wiedziałam, że na Kaszubach z legend najbardziej popularne są Stolemy – o tym Wam kiedyś opowiem ;-). Czarogrody zainspirowane są historią o Albinie i Maniewidzie. Pierwszy z nich jest dobrym czarownikiem, natomiast drugi tym złym. To właśnie legendy kaszub były inspiracją dla stworzenia tego miejsca. Chociaż na miejscu brak było jakichkolwiek odniesień, czy postacie, które widzimy są faktycznie inspirowane tą legendą, jaką rolę odegrały w baśni, albo chociaż samej legendy napisanej na jakiejś tabliczce ;-).

Atrakcje

W pierwszej kolejności zwiedziliśmy park. Wspięliśmy się na wzgórze amuletu, na którym – tak myślę, poznaliśmy Albina i kilka magicznych stworzeń.

Następnie nasze dzieci miały okazję popatrzeć na lamy, kózki oraz kangurka, czyli tzw. zwierzyniec Albina 😉 i wybawiły się na zjeżdżalni i smoku 😉

Zwierzyniec Albina to także egzotyczne rośliny i zwierzątka, które do dyspozycji mają zamkniętą przestrzeń. Bardzo fajny punkt na mapie atrakcji! Bardzo nam się tam podobało, ale tutaj także brakowało tabliczek z informacją na jakie zwierzę patrzymy i jakąś ciekawostką. Fajnie jakby ciekawsze rośliny też były podpisane ;-).

Kolejne miejsce to sadzawka małej Nuffi – fajnie zagospodarowana przestrzeń ;-). Na każdym kroku są jakieś atrakcje dla dzieci, stworki, ślimaki itp., z których dzieci mogą korzystać i się bawić. Dzięki czemu rodzice mogą usiąść na jednej z wielu ławek i po prostu odpocząć czy porozmawiać.

Ubbi ze Skrzakami to obowiązkowy punkt, szczególnie dla dzieci. Chociaż z Kingą też miałyśmy niezły ubaw z tych futrzanych, małych kulek ;-).

Po zwiedzeniu miejsc, na które głównie się patrzy i podziwia, przyszedł czas na korzystanie z atrakcji dla dzieci. Oprócz wspomnianych miejsc, które są rozlokowane po całym parku, do dyspozycji najmłodszych odwiedzających są:

Podniebne Domki, miejsce w którym dzieciaczki mogą pokonywać przeszkody i bawić się w domkach, a także pozjeżdżać na zjeżdżalniach;

Warsztat Etta – to miejsce najmniej zaciekawiło nasze dzieciaki, ale Laurze podobało się, że była tam “pompa”, z której można było wylewać wodę;

Patyki to tor przeszkód, który bardzo upatrzyła sobie Laura i przeszła cały kilka razy ;-);

Dwie karuzele jedna przeznaczona dla najmłodszych odwiedzających, druga dla nieco starszych, oczywiście obowiązkowy punkt dla dzieci, chociaż w naszym przypadku z karuzeli dla starszych skorzystała tylko Kinga. Też chciałam, ale bałam się, że w moim stanie mogłabym źle to znieść ;-);

Wieża Maniewida – w tym miejscu poznajemy tego złego czarnoksiężnika. Jego wieża tak samo jak charakterek wygląda złowieszczo. Wysoka z wieloma zjeżdżalniami – dla dzieci idealna.

Labirynt, w którym dzieci mogą biegać, przez to, że na ziemi jest materiał, ścieżka się nie wydepcze, a dzieci mają radochę z odkrywania drogi ;-);

Dmuchańce – to dwa miejsca do zabawy – jedno mniejsze dla młodszych oraz jedno większe dla starszych, w którym jest tor przeszkód, zjeżdżalnia i wiele miejsca do pokonywania nadmuchanych przeszkód;

Trampoliny – co tu dużo pisać, raj dla małych i dużych. Wiele miejsca do skakania 😉

Dymiący Kociołek – punkt kulinarny

Oczywiście w każdym takim miejscu jest punkt kulinarny. Ten był zaskakująco fajnie urządzony. Podzielony na dania wytrawne oraz słodkości 😉

Jak już wiecie, ja nie lubię jeść w parkach rozrywki, uważam, że jedzenie w tych miejscach jest słabej jakości, często z najgorszych składników. Tutaj byłam tak strasznie głodna – ciąża i te sprawy :D, że się skusiłam.

Muszę przyznać, że rollo, które zamówiłam było dobre. Laura wzięła kolorowe frytki. Przewaga nad tymi zwykłymi była taka, że te zwykłe to frytura. Chociaż te kolorowe to jakieś odmiany sprowadzane z USA, a tam jak wiadomo chemia w jedzeniu to chleb powszedni :P. Chciałam pizzę, ale akurat piec do pizzy nie działał. Do wyboru były jeszcze dania z grilla, zupa pomidorowa i zapiekanki.

Dodatkowo wzięłam sobie granitę, Kinga zamówiła kawę mrożoną, która była pyszna. Gałka lodów kosztuje (Zielona Budka) – 5 zł. Ciasta były po 5 zł/ kawałek.

Ogólnie uważam, że miejsce to nie ma wygórowanych cen np. herbaty 7zł, gofry od 7 zł.

Nasza opinia

Bardzo fajne miejsce! Myślę, że będzie to jeden z lepszych parków, o ile nie najlepszy, które odwiedzimy podczas tych wakacji. Park działa kilka tygodni i jest naprawdę dopracowany. Nie licząc tych dwóch uwag – odnośnie tabliczek o legendach, stworzeniach i zwierzakach, które możemy podziwiać – wszystko inne nam się naprawdę mega podobało. Dopracowane ścieżki, ozdoby typu kwiaty. Na każdym kroku są ławki i mini atrakcje zabaw dla dzieci, dzięki czemu, jak wyżej napisałam rodzice odpoczywają, a dzieci się bawią<3. Na 100% odwiedzimy jeszcze Czarogrody i zobaczymy czy coś się zmieniło ;-).

Nasze dzieci po ponad 3 godzinach zwiedzania i zabawy – były padnięte!

Dodaj komentarz