Wyprawka dla noworodka – moja bardzo subiektywna lista ;-)

Jaka powinna być idealna wyprawka dla dzidziusia? Taka, która zaspokoi wszystkie potrzeby jego oraz przyszłych rodziców ;-). Nie ma jednej listy dla wszystkich, ale są produkty, których wszyscy rodzice potrzebują ;-). Poniżej moja lista 😉

1. Butelka – Dr Brown’s

Tę samą markę wybrałam jak miała urodzić się Laura. Nie mieliśmy problemu z kolkami, więc teraz także postawiłam na Dr Brown’s. Oczywiście rynek butelek się zmienia i wybór teraz, a 7 lat temu jest inny – nie mniej zdecydowałam się na to co jest mi znane i już raz się sprawdziło ;-). Dla Franka dokupiłam na początek butelkę z Avent, ponieważ mają one jedne z najmniejszych dziurek (teoretycznie), dzięki czemu mleko samo nie kapie, a dziecko musi ssać tak jak przy piciu z piersi. Kupiłam i okazało się to nieprawdą. Z butelki Dr Brown’s mleko leci wolniej (trzeba tylko kupić smoczek dla wczesniaków).

2. Smoczki – Lovi

Tak samo, jak w przypadku butelek – znowu stawiam na sprawdzoną markę ;-). Co prawda Laura przez ponad rok swojego życia nie używała w ogóle smoczków, później znalazła jednego i pokochała :D.

3. Pieluszki – Lupilu premium

Temat pieluch porusza chyba każde fora dla rodziców :D. Początkowo wybraliśmy pieluszki, które dostępne są przez Internet, ale później stwierdziłam, że różnie bywa z tym zamawianiem – zapomnę i zostaniemy bez pampersów. Dlatego tym razem postawiłam na Lupilu. Przy wyborze pampersów można sugerować się różnymi wymaganiami – marka, cena, skład. Dla mnie najbardziej znaczący jest skład. Lupilu nie jest w 100% eko marką, ale jedną z lepszych dostępnych “wszędzie”.

4. Ręczniki i produkty do kąpieli oraz chusteczki – Mustela

O Musteli pisałam TUTAJ;-). Znam tę markę, bo już kiedyś jej używaliśmy, a teraz do niej wracamy. Super jest to, że w chusteczkach jest plastikowe zamknięcie, a nie w formie naklejki. Niestety chusteczki wycofali z produkcji (nie ma już ich w Rossmanie ani w Internecie ;-(. Do tej pory wypróbowałam WaterWipes – za bardzo mokre przez co Franek miał obszczypany tyłek, Pampers (nie jestem fanką tej firmy), Hipp natural (moje rozczarowanie, ale zapach jest okropny). Póki co każdy szukał pozostałości Musteli w Rossmanie i mam skromny zapas, który wystarczy może na trzy tygodnie. Jak znajdę odpowiedni zamiennik to podzielę się na stories 😉

Jeśli chodzi o ręczniki to jeden kupiłam z Newbie drugi ze Smyka. Oba bardzo polecam! Są mega mile w dotyku, ciepłe i dobrze wchłaniają wodę.

5. Łóżeczko i pościel

Nasze łóżeczko jest po Maćku! Dla Laury było specjalnie malowane na szary kolor. Teraz używa go nasz Franuś. Kołdrę z naturalnym wypełnieniem także mamy po Laurze- kupiliśmy w firmie Lech Pol – zresztą wszystkie nasze kołdry są od nich. Do tego ochraniacz na barierki plus pościel i już ;-).

6. Koce

Uwielbiam koce i mamy ich naprawdę sporą kolekcję. Pojawienie się na świecie maluszka spowodowało, że kupiłam dla niego komplet. Jeden malutki kocyk 70×70 kupiłam z Newbie – cudowny materiał, piękny wzór. Drugą, dużą matę 100×150 kupiłam na Instagramie od Didi_projekt (polecam! – mamy od nich komplet pościeli i ochraniacz do łóżeczka). Jeden kocyk mamy bardzo podobny do Laury :). Oba to prezenty na urodzenie od cioci i są cudowne. Dzięki temu, że Laura ma taki sam, wiem, że nawet po kilku latach są idealne.

7. Laktator – LOVI

Przy karmieniu piersią nie wyobrażam sobie go nie mieć. Z Laurą miałam ręczny, teraz mam elektryczny – oczywiście jest o niebo lepszy. Chociaż ręczny zajmuje mało miejsca i można go wziąć ze sobą wszędzie bez obawy czy będziemy mieli dostęp do prądu. Laktator pomógł mi gdy miałam nadmiar pokarmu, a teraz jak muszę gdzieś pojechać to wiem, że maluszek ma co zjeść. Dodatkowo nie boję się, że za chwilę nie będzie chciał pić z butelki tylko z piersi ;-). Początkowo miałam laktator CANPOL easy start, ale odciąganie nim pokarmu było czasochłonne, szczególnie, jak nie miałam nadmiaru pokarmu w sobie. Przetestowałam LOVI i mi się spodobał, więc postawiłam na nowszy model, którego nie trzeba podłączać do prądu (działa na akumulator) – LOVI Prolactis 3D Soft. Marka zastosowała w laktatorach efekt ssania przez dziecko brodawki.

8. Monitor oddechu – babysense 7

To jedna z tych rzeczy, których normalnie bym nie kupiła. Wiem, że są monitory z kamerą i mierzą temperaturę itp. My kupiliśmy monitor oddechu tylko dlatego, że mały w szpitalu miał problemy z tętnem podczas głębokiego snu, co może spowodować tzw. śmierć łóżeczkową. Czytając fora i różne rankingi ta marka była najbardziej polecana, więc mam nadzieję, że to dobry zakup. Na moim Insta TUTAJ;-) dam Wam za jakiś czas znać 😉

9. Bujaczek Kinderkraft Flo

Bujaczek wyposażony jest w funkcję bujania oraz melodyjki. Bardzo przydatna rzecz jeśli chcemy zająć się innymi rzeczami i mieć malucha na oku;).

10. Wózek i fotelik

Jedna z najważniejszych rzeczy i chyba rzecz, która najczęściej spędza sen z powiek rodzicom. Wózek mamy jeszcze po Laurze! Dostaliśmy go w prezencie od moich rodziców i dlatego go nie sprzedałam tylko czekał. Zresztą teraz postawiłabym na tę samą firmę. My przy wyborze wózka mieliśmy dwa wymagania: wysoko umieszczona gondola (niektóre ledwo są nad ziemią :D, a my należymy do wysokich osób) oraz długa gondola (niektóre są malutkie, a wiedzieliśmy, że nasze dziecko do małych nie będzie należeć :D).

Nasz wybór padł na Riko Nano ;). Bardzo polecam, szczególnie, że głównie jeździmy po polnych drogach i po dwójce dzieci wózek nadal jest idealny. Jedyny minus to eko skóra- po 7 latach po prostu już pęka. Wybraliśmy model 3 w 1, dodatkowo dokupiliśmy bazę isofix.

11. Rożek niemowlęcy -becik

Bardzo przydatna rzecz, szczególnie na początku. Dziecko pewnie leży w rękach, a przy okazji jest mu cieplutko i milusio:).

12. Coś dodatkowego

W moim przypadku były to karty do zdjęć oraz album do spisania wspomnień ;-). Z okazji baby shower dostaliśmy też matę do pstrykania fotek 😉

13. Przybory pierwszej pomocy dla mamy

Oczywiście w pierwszych tygodniach będą to podpaski i wkładki. Przydadzą się także wkładki laktacyjne oraz lanolina (zbawienna przy początkach karmienia piersią).

Moje przemyślenia

Na wyprawkę można wydać naprawdę sporo kasy – wszystko zależy od pomysłowości i oczywiście zasobu finansowego. Warto jednak mieć gdzieś z tyłu głowy, że wiele takich wyprawkowych rzeczy to wytwór Instagrama i reklam ;-).

Może jest coś co byście dodali do tej listy?

Dodaj komentarz